Topeak Gravel 2Stage 02

Mamy grudzień, więc przygotowania (sprzętowe i treningowe) do nowego sezonu ultramaratonów gravelowych dzieją się. Dzięki współpracy z firmą Bikeman, będę testował w 2023 pompkę TOPEAK GRAVEL 2STAGE (nowy model na 2023 właśnie).

Jacek Nosowski

Co amator gravelowych ultramaratonów robi w sezonie jesień-zima? Oczywiście nadal jeździ na rowerze ;) – na tyle na ile warunki pozwalają. Co nadto? Zwykle, podsumowuje zakończony sezon i snuje plany na kolejny rok. W zakresie planowania, niebagatelną rolę odgrywa oczywiście kategoria „sprzęt”, która mieści w sobie wszelkie elementy wyposażenia, które mają sprawić (przynajmniej w założeniu), że kolejne trasy będzie można pokonać szybciej, bezpieczniej, wygodniej, itd.

Po trudach sezonu 2022, właśnie w kategorii „sprzęt” postanowiłem rozszerzyć swój ekwipunek. Dzięki współpracy Team29er.pl ze sklepem Bikeman.pl, otrzymałem do testów dwa ciekawe produkty:

  • pompkę Gravel 2Stage, firmy Topeak
  • torbę na ramę Z Adventure T1, firmy Zefal ( o tym w nowym artykule niebawem)

POMPKA TOPEAK GRAVEL 2STAGE, BLACK new 2023

Pompka rowerowa (kompaktowa, w odróżnieniu od podłogowej) jest chyba jednym z mniej ekscytujących elementów wyposażenia, o którym się myśli planując wycieczki rowerowe. Jednak im dłuższa trasa, oraz im bardziej z dala od „cywilizacji” prowadzi, tym bardziej pompka staje się „must have” ekwipunku do zabrania. Wiadomo – w sytuacji awaryjnej, typu dziura w dętce lub utrata ciśnienia w oponie z systemem tubeless, nic pompki nie zastąpi.
Dlatego od pompki oczekujemy przede wszystkim skuteczności i niezawodności – wtedy gdy jest potrzebna, oraz że będzie w minimalny sposób absorbująca – we wszystkich pozostałych przypadkach. Najlepiej, jakby dało się o niej w ogóle zapomnieć – powinna zatem charakteryzować się niewielkimi wymiarami, relatywnie niską wagą oraz sposobem zamocowania, który nie będzie zawadzał w trakcie jazdy.

Jakie są moje pierwsze wrażenia z „oglądu” pompki Topeak? Uwagę zwraca przede wszystkim klasyczny, cylindryczny design, bez jakichś szczególnych udziwnień. Obudowa oraz dźwignia zacisku są wykonane z aluminium, a głowica (zakończona gumową zaślepką) i „stopka”, z mocnego/solidnego tworzywa. Całość w klasycznym czarnym kolorze.

Topeak Gravel 2Stage 04

Przydomek "black" w katalogu producenta, jak najbardziej adekwatny. No, może brakuje anodowanych na czarno śrub montażowych ;)

Pompka jest dość kompaktowa i lekka – przy długości 185mm i średnicy 28mm, waży tylko 103 gramy. Nie jest to może kategoria produktów ultra kompaktowych ani ultra lekkich, ale przypuszczam, że nie takie było założenie. Ważne, że przy tych gabarytach i masie, pompkę można łatwo spakować do torby rowerowej lub nawet wsunąć do kieszonki na plecach. Naturalnie, pompkę można również zamocować pod koszykiem na bidon, z użyciem adaptera z zatrzaskiem i rzepem, który jest w zestawie.

Topeak Gravel 2Stage 03

Obrazkowa instrukcja obsługi wyjaśnia wszystko. Wystarczy przećwiczyć "na sucho", a nie sięgać to niej pamięcią na poboczu szutrówki, gdzieś na trasie (tfu, tfu ...) Sudovii, Mazowieckiego Gravela czy Varmiii ;)

Maksymalne, deklarowane przez producenta, ciśnienie które można uzyskać z użyciem pompki wynosi 6 atmosfer (90 psi), przy czym warto zwrócić uwagę na ciekawe rozwiązanie, reklamowane przez producenta mianem 2-stage. Przy pomocy przełącznika umieszczonego u nasady, można w łatwy sposób przełączać pompkę między trybem wysokiej objętości (HV – high volume) i trybem wysokiego ciśnienia (HP – high pressure). W trybie HV pompowanie idzie szybciej, jednak maksymalnie można osiągnąć ciśnienie 3,5 atmosfery (50 psi). W trybie HP, każdy ruch wtłacza mniejszą dawkę powietrza, jednak maksymalnie można osiągnąć ciśnienie 6 atmosfer (90 psi). Wykonane przeze mnie na szybko testy potwierdzają te parametry, co dobrze świadczy o producencie i o produkcie. O pełnym sukcesie będzie można mówić jeśli po 2-3 sezonach, powyższe parametry zostaną zachowane.

Topeak Gravel 2Stage 01

Czy pierwsze wrażenie pozostawia jakiś niedosyt lub odczucie, że czegoś brakuje? Dla mnie zaskoczeniem było, że pompka ma końcówkę przystosowaną wyłącznie do zaworów Presta, o czym producent uczciwie ostrzega na opakowaniu. Możliwości pompowania kół z zaworem AV – brak. Dziwne, gdyż wiele innych modeli dostępnych na rynku jest 2-systemowa, tj. pozwala na pompowanie zarówno kół z zaworem Presta jak i AV. Czy wystarczającym uzasadnieniem dla powyższego jest słowo-klucz ‘Gravel’? To prawda, że znakomita większość kół rowerów gravelowych posiada wentyle Presta, jednak co w przypadku gdy awaryjnie będziemy chcieli pomóc na trasie pechowcowi na rowerze MTB?

Na koniec kwestia istotna, a w wielu przypadkach kluczowa – czyli cena. W sklepie bikeman.pl pompka Topeak Gravel 2Stage jest dostępna w cenie 199zł. W mojej subiektywnej ocenie, to niemało, ale jeszcze do zaakceptowania. Może zaskakiwać, że inne modele (nawet pompki firmy Topeak), o podobnych parametrach kosztują nawet o połowę mniej. Z pewnością nie bez znaczenia jest tu „magia” słowa ‘Gravel’, które od kilku lat jest bardzo lubiane przez speców od marketingu i sprzedawców, reklamujących coraz to nowe produkty oznaczone (mniej lub bardziej dyskretnie) jako dedykowane dla amatorów jazdy po szutrze. Produkty, które niekiedy do złudzenia przypominają ich odpowiedniki bez słowa ‘Gravel’ w nazwie. Generalnie nie jestem wrażliwy na marketing tego typu. Chciałbym jednak wierzyć, że płacąc za pompkę Topeak Gravel 2Stage więcej niż inne modele Topeak lub za pompki konkurencji otrzymuję produkt, który nie zawiedzie mnie przez kolejne lata gravelowych (choć nie tylko) wyrypów.

pompka na ultramaraton rowerowy, test pompki do gravela, jaka pompka do gravela, pompki rowerowe Topeak opinia, podręczna pompka gravel, ranking pompek rowerowych, pompki Topeak opinia

 

Podsumowując

Topeak Gravel 2Stage sprawia naprawdę dobre wrażenie. Pompka może się podobać ze względu na zwartą, kompaktową konstrukcję, solidne wykonanie, dobre zabezpieczenie końcówki przed brudem, a w bonusie – rozwiązanie 2Stage, pozwalające wg potrzeby wybrać przy pompowaniu tryb wysokiej objętości (HV) lub wysokiego ciśnienia (HP). Czy produkt sprawdzi się również w warunkach bojowych? I czy jego cena „obroni się” w kategoriach funkcjonalności, trwałości i niezawodności? O tym będę się mógł przekonać po najbliższym, albo nawet po jeszcze kolejnym sezonie ultramaratonów gravelowych. Stay tuned!

 

bikeman max