
Maxxis należy do grona największych producentów ogumienia rowerowego i jednocześnie marek dbających o bycie na czasie z najnowszymi trendami. Dlatego na targach Eurobike Maxxis zaprezentował swoje najbardziej tłuste dziecko – prawdziwego Mamuta!
Azjatycki potentat wzorem konkurencji poszerza ofertę kolekcję wielu rozmiarów opon, ale naszą uwagę przykuł pączek w cieście – wielki Maxxis Mammoth, o którego narodzinach ptaki ćwierkały już na wiosnę.
Mamut jest kapciem o szerokości 26x4.0” o niezbyt agresywnym bieżniku, który ma być złotym środkiem między przyczepnością a niskimi oporami toczenia.

Wzór bardzo przypomina znane kapcie 45NRTH – Dillinger oraz świeże dziecko innego doświadczonego gumiarza – Vee Rubber Mission Command, co wcale nie pogarsza jej notowań (a wręcz przeciwnie). Opona waży między 1260 – 1290g w zależności od przypadku. To bardzo dobry wynik w porównaniu z konkurencją. Rozpłaszczony Mamut mierzy sobie od stopki do stopki 222mm a bieżnik 111mm, co w efekcie przekłada się na około 95mm efektywnej szerokości na obutej weń obręczy Surly Marge Lite.

Potężny i tłusty, gumowy zwierz został wykonany z mieszanki EXO Protection i posiada osnowę o gęstości 120TPI. Rekomendowany zakres ciśnień: 8 – 30 PSI. Wspomniana wieloskładnikowa guma stosowana w pozostałych, pół-tłustych i chudych oponach znana jest z przyzwoitej trakcji i kontroli, co potwierdzają pierwsi testerzy oraz użytkownicy. Maxxis Mamut daje się opisać w trzech słowach „Szybkosć – Kontrola i Zabawa”.
Michał Śmieszek
Tagi opona fat bike opony fatbike nowe opony dla rowerów fat bike











Stary Niedźwiedź mocno śpi, stary niedźwiedź mocno śpi. My się go boimy na palcach chodzimy jak się zbudzi, to nas zje! Ale może zanim się zbudzi, to da nam się wygodnie wyspać?