Ramy
North American Hand Made Bicycle Show, w skrócie NAHBS, to jedno z niewielu wydarzeń na świecie, które przyciąga uwagę rowerowej społeczności oraz jest idealnym miejscem do autopromocji rowerowych dzieł sztuki. Należą do nich z pewnością jednoślady VLAD Cycles.
Czytaj więcej: VLAD Cycles - Stalowe Faty z ukraińską fantazją
Każdy rower to wehikuł, który ma przede wszystkim dobrze jeździć. Ale... No właśnie, ale coraz większą uwagę przywiązujemy do wyglądu roweru, czyli innymi słowy do malowania i szaty graficznej.

Złożyć tłuściocha! Pragnienie co raz liczniejszej grupy zakręconych Polaków. Jednak patrząc na ceny fatbajków trudno oprzeć się wrażeniu, że tłuste jednoślady zarezerwowane są dla nielicznych. A może jednak nie?

Znudziło wam się aluminium a stal jest zbyt stalowa? Może warto poszukać czegoś w tytanie. Nie trzeba jechać za Wielką Wodę, wystarczy zajrzeć do francuskiej miejscowości Périgueux.

Anglicy mają bardzo bogate tradycje w tworzeniu rowerów. Na Wyspach znajdziecie sporo manufaktur specjalizujących się we wszelkiej maści jednośladach. Króluje stal i tytan. Wśród tych maksymalnie zakręconych miłośników spawania dwóch kółek jest niebanalna postać - Michael Travers - właściciel TraversBikes
Czytaj więcej: Travers Fat Race - Tłuszcz i prostota zaklęte w tytanie
Firma 9:ZERO:7, której nazwa zapoczątkowana została od lokalnego numer telefonu, wyrusza na podbój najbardziej arktycznych zakątków świata ze swoją topową linią Whiteout.






Champ, nowy „tap madl” tajwańskiego producenta, umieszczony na szczycie oferty nad modelem F1RST, okazał się dla mnie pewnym zaskoczeniem. To mój pierwszy bezpośredni kontakt z produktem RST od... chyba dziesięciu lat, kiedy to przez chwilę ujeżdżałem któryś z podstawowych sprężynowców tej marki.